W ostatnich dniach mielismy kilka dni odoczynku w Manali - gorskiej osadzie na koncu doliny Kullu - skad kreta, stroma droga prowadzi do Ladakhu. W Manali mieszka mala spolecznosc tybetanska, niestety to raczej nie jest najweselszy widok. Jest klasztor i mala gompa (swiatynia) tradycji Nigma. W srodku wielki posag Buddy, przy ktorym fotografuja sie zakochane hinduskie pary. Manali to “honeymoon place” dla Hinusow.
Jutro czeka nas dluga droga do Nainital, gdzie znajduje sie obecnie okolo 300 Tybetanczykow, w tym nasi przyjaciele: Tsundue (Friends of Tibet), Choeying (SFT India), B. Tsering (TWA) i Choedup z ITSN.
Plany sa po to aby je zmieniac. Pozdrawiam i postaram sie wrzucic kilka fotek jeszcze z Dharamsali - nasz recznie robiony banner - wystawa, ktora zawisla u wejscia do Tsuglakangu (glownej swiatyni).
Piotr
maj 7, 2008
(Za Gazetą Wyborczą) Kilkadziesiąt osób przeszło we wtorek wieczorem w marszu solidarności z Tybetem. Trasa prowadziła z placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego na Mały Rynek. Marsz rozpoczął Dni Tybetu w Krakowie.
“Wolny Tybet, wolne Chiny”, “Wolność prasy dla Tybetu”, “Chiny przecz z Tybetu” - takie hasła wykrzykiwali manifestujący młodzi ludzie. Najmłodszy z uczestników marszu miał dwa lata. Mateusz, ubrany w pomarańczową koszulkę symbolizującą walkę z reżimem, przyszedł z rodzicami, którzy, jak mówili, chcą wychować go na osobę współczującą innym i wrażliwą na ludzkie cierpienie. - Chcemy wyrazić solidarność z cierpiącymi pod chińską okupacją Tybetańczykami, podobnie jak na poprzedniej demonstracji - mówili uczestnicy marszu z organizacji Kraków4Tibet. Zabrali ze sobą świeczki i znicze, żeby zapalić ogień dla Tybetu - dla tych, którzy walczą tam o wolność i życie i dla tych, którzy w tej trwającej od lat walce życie już stracili. Zapłonął on na Małym Rynku, gdzie manifestujący powtórzyli swoje postulaty o zaangażowanie się w obronę prześladowanych i torturowanych Tybetańczyków.
Marsz solidarności rozpoczął Dni Tybetu w Krakowie, które potrwają do 9 maja. Przewidziane są w tym czasie filmy, pokazy slajdów, koncerty oraz sesja popularnonaukowa. Główne wydarzenia dni odbędą się w klubie Re. Będzie można zobaczyć dokumenty o chińskim reżimie, więźniach politycznych, napisać listy w obronie zatrzymanych i narażonych na tortury mnichów tybetańskich. W ramach obchodów organizatorzy zapraszają również na wykłady do katedry porównawczych studiów cywilizacji - będzie okazja poznać podstawowe założenia filozofii buddyjskiej czy historyczne uwarunkowania relacji tybetańsko-chińskich i ich wpływ na aktualną sytuację geopolityczną. Organizatorami Dni Tybetu są: Kraków4Tibet, Koło Naukowe Porównawczych Studiów Cywilizacji UJ, Fundacja Inna Przestrzeń. Pomagają im krakowska grupa Amnesty International i klub Re.
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,5186437.html
maj 7, 2008